<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Dzie narodzin> 
<author_1=Jerzy Winiowski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="7">
<date=1954-07-19>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
A jak dol przywieli ze sob tym biaym gocicem na czogach ze stali onierze z gwiazdkami i orzekami na czapkach? Co zmieni si w ubogich, przysiadych do ziemi biedniackich chaupach podchemskich wsi, gdy oni pomkn niepowstrzymanie na zachd?
Tego samego dnia w Chemie przygotowywaa si odpowied Prcikowskiemu.
Tego samego dnia do mieszkania modego Zajczkowskiego i Maruszewskiego  starego ju zecera, zastuka mody plutonowy nazwiskiem Miski i prosi, by uruchomili oni swoj drukarni, bo jedn rzecz pilnie, ale to bardzo pilnie, trzeba wydrukowa. Nawet nie wiedzieli w pierwszej chwili jaki to bdzie druk. Rodacy, godzina wyzwolenia...  sylabizowa pochylony nad kolumn mody zecer skadajcy pierwsz kart historii Polski Ludowej.
Tego dnia w Chemie nie byo wiata, nie byo wody. Bya nieobjta ludzka rado. Kt by dzi pamita nazwiska tych z ulicy, ktrzy przyszli, by rkami ruszy maszyn drukarsk skoro prdu nie byo. I dotd krcili a wydrukowali egzemplarzy tyle ile byo trzeba.
Teraz byo wiadomo. Znaczy t ziemi co si na niej dziedzice rozpierali w Serebranach, w Woli, w innych wsiach  chopom! Znaczy gminy, szkoy  chopom!
Wadz te chopom. Razem bdziemy rzdzi z robotnikami. Rad trzeba robi... Teraz wszystko nasze  tak mwi Wep, o ktrym przed wojn jeszcze byo wiadomo, e z komunistami ma co wsplnego.
No i powstaa pod Chemem pierwsza rada. Na zachd w chmurach pyu cigny wojska, front na Wile grzmia wystrzaami a na porzdku dziennym gminnej rady narodowej, na pierwszym posiedzeniu w lipcu 1944 roku stany nastpujce sprawy: Po pierwsze: odbudowa szk. Po drugie: odbudowa mostw. Po trzecie: odbudowa drg. Po czwarte: odbudowa... 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
